„Solidarność” to nie Wałęsa
17 June 2008

Leszek Zborowski, członek Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, opisał we wspomnieniach, jak pierwszy raz zetknął się z Lechem Wałęsą w czasie jednego z licznych spotkań Wolnych Związków w mieszkaniu Anny Walentynowicz: „spotkanie z Wałęsą w tamtym czasie nie stanowiło wydarzenia godnego szczególnego zapamiętania. Był postacią zupełnie bezbarwną i nieciekawą. Nie miał poglądów sprecyzowanych na tyle, by mogły stanowić podstawę do średnio chociażby interesującej rozmowy. Był częścią naszej niewielkiej grupy kolporterów i drukarzy WZZ”.
Posty powiązane:
Uratowała nas Fotyga - Tusk chciał zerwać negocjacje
Benedykt XVI przedłuży beatyfikację Jana Pawła II?
Fotyga miała zapobiec zerwaniu negocjacji w spr. tarczy?
Typowa polska tęczowa rodzina to lesbijki
Fotyga będzie rozmawiać o tarczy antyrakietowej
Wyborcy popierają PO, bo boją się powrotu PiS-u
Platforma zaczyna poprawiać Gowina
Chcą naszego bankructwa
Posłowie mają w d... wyborców
PiS-owska wigilia za 30 tys. zł; posłowie: było skromnie