Gwałty, rabunki, podpalenia zamiast pokoju w Gruzji
16 August 2008

Miało być zawieszenie broni, a walki trwają w najlepsze. Nie ma spokoju na gruzińskiej ziemi. 130 rosyjskich wozów pancernych opuściło Zugdidi na zachodzie Gruzji i ruszyło w głąb terytorium tego kraju. Koło Teklati pancerny zagon zatrzymał się, a Gruzini boją się, że Rosjanie uderzą na Kutaisi, drugie co do wielkości miasto po Tbilisi - czytamy w dzienniku "Polska". Z gruzińskich wiosek okupowanych przez siły rosyjskie i bandy Osetyjczyków dochodzą wieści o gwałtach, rabunkach i podpaleniach chałup.
Posty powiązane:
Nowy szef SLD czyści na Rozbrat i w Sejmie
Dwudniowe głosowanie do PE podniesie frekwencję?
"Nowy szef SLD czyści na Rozbrat i w Sejmie"
Bezsilni bezrolni
Ruszają poszukiwania wraku pancernika "Schleswig-Holstein"
Serce Jana Pawła II nie spocznie na Wawelu
Euro pracy nie zaszkodzi
Prezes NBP spędza urlop jak książę Radziwiłł
Sondaż: ponad połowa kobiet lubi oglądać mecze
Polacy umierają