Tusk lata - my stoimy!
01 August 2008

130 kilometrów z Warszawy do Łodzi samochód Donalda Tuska pokonałby w dwie godziny. Eskortowana przez kilka samochodów policji i BOR-u limuzyna nie stałaby w korkach ani na światłach. Ale premier wybrał sobie jeszcze szybszy środek lokomocji. Z uroczystości otwarcia szkolnego boiska wrócił do stolicy helikopterem - czytamy w "Fakcie".
Posty powiązane:
Miejski port lotniczy dla Śląska
"Dawny dwór Tuska zaczyna się rozłazić"
Wielka Brytania boi się odpływu polskich pracowników
Barkley: LeBron, zamknij się
"Dobrze, że Tusk pojechał na szczyt do Limy"
Duży wzrost poparcia dla PO, za to PiS-owi spada
Będą zmiany w rządzie Tuska?
Rząd nie koncentrował się na sprawach gospodarczych
Polska stawia na metropolie?
Kopacz jednak nie zlikwiduje "podatku Religi"?