W Pałacu mówili o niej "złośliwa Foti"
22 August 2008

Słabości prezydenta do Anny Fotygi nie rozumieli nawet najwierniejsi druhowie braci Kaczyńskich. Błyskotliwa kariera ekscentrycznej pani minister to jedna z najdziwniejszych historii polskiej polityki w ostatnich latach - pisze DZIENNIK. Ci, którzy pracowali z Fotygą, z reguły mówią o niej źle. Powtarzają, że Foti, jak ją nazywali w pałacu, jest małostkowa, przewrażliwiona na własnym punkcie i wprowadzała nerwową atmosferę w kancelarii.
Posty powiązane:
Kazimierz Marcinkiewicz pakuje walizki
Ryby z Wisły można jeść bez obaw
Wodolotem z niemieckim biletem
1000 zł dla maturzystów
ABW kłamała twierdząc, że znalezione podczas rewizji dokumenty mają charakter tajny?
Urzędnicy będą płacić za opieszałość
Polacy w czołówce najmniej pijących Europejczyków
"Czy Polska powtórzy sukces Dakoty Południowej?"
Platforma wyciąga posłów z klubu Lewicy?
Gowin jednak nie przygotuje ustawy o in vitro